ŻYCZENIA WIELKANOCNE

http://www.mbl.polkowice.pl/rozaniec/chwalebna1.jpg

Rok w rok Jezus zostaje pochwycony, osądzony i skazany na śmierć. Rok w rok przemierza trudną i bolesną drogę na Golgotę, spotyka tych samych ludzi na swej drodze do Zmartwychwstania i Odkupienia każdego z nas. Czy każdy z nas został już spotkany przez Jezusa? Czy wciąż jeszcze odwlekamy ten moment w czasie? Niech te Święta Wielkiej Nocy staną się takim momentem Spotkania, które trwa całe życie, niech będą momentem zadziwienia się Pustym Grobem i autentycznego zaskoczenia oraz radości ze Zmartwychwstania Pańskiego. Wszystkim Parafianom oraz Gościom życzymy Wesołego Alleluja!!

Administratorzy strony, a także Redakcja gazetki parafialnej

Kara śmierci. Bezbożnictwo czy pobożność?


Być człowiekiem

Herbert G. Wells napisał niegdyś książkę, która od razu stała się klasyką horroru i nie tylko, gdyż dotykała zagadnienia godności ludzkiej, czyli sfery człowieka poddanej brutalnej retrospekcji.

Ludzka godność jawi się obecnie jako wartość sama w sobie, wartość niezbywalna oraz nienaruszalna. Ciekawostką jest, iż współcześnie została ona wsadzona w ramy roszczeniowo-prawne, czyli worek wysuwanych postulatów godnościowych. W naszych czasach być człowiekiem, to znaczy mieć wyprostowaną postawę i przeciwstawny kciuk, a nie – mieć swego rodzaju kręgosłup moralny.

Czytaj dalej Kara śmierci. Bezbożnictwo czy pobożność?

Pan idzie z nieba


Sam ludu Swego odwiedza ściany

Pan Jezus idzie tymi ulicami i drogami, po których codziennie zdążają ludzie do pracy, dzieci do szkoły, chorzy do lekarza. Rzeczywistość religijna przenosi się w miejsca, które zwykle nie kojarzą nam się z Bogiem i modlitwą. Idzie między domami, obok sklepów, barów, dyskotek, przystanków tramwajowych. Drogi, którymi pędzą codziennie samochody, w tym jedynym dniu stają się miejscem publicznego wyznania wiary i uwielbienia Boga. To taki moment, kiedy przestrzeń powszedniego życia zostaje wyrwana ze swej codzienności i na chwilę uświęcona. Przypomnienie, że jest coś więcej niż sprawy doczesne. Podczas procesji w uroczystość Bożego Ciała uświadamiamy sobie na nowo prawdę o tajemnicy obecności Boga, który jest realnie obecny w świecie.

Czytaj dalej Pan idzie z nieba

Niebo i piekło

Niebo – wieczne szczęście

Jakiś czas temu telewizja emitowała reklamę ptasiego mleczka, po którym człowiek czuje się „jak w niebie”. Ciekawe jest to pokazywanie nieba, skoro św. Paweł powiedział: ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2,9). Zatem ta rzeczywistość, którą dziś widzimy niejasno, jakby w zwierciadle, a która w pełni stanie się naszym udziałem w życiu przyszłym (por. 1 Kor 13,13), przerasta nasze najśmielsze oczekiwania.

Czytaj dalej Niebo i piekło

Wokół Exsultet

Światło radosne chwały Twego Ojca

Od samego początku chrześcijanom była bardzo droga symbolika światła, odnoszona do Jezusa Chrystusa. Już Ewangelie nazywają Go wschodzącym słońcem (Łk 1,78) i światłością świata (J 8,12); właśnie Chrystus jako światłość świata stanowi jeden z podstawowych tematów czwartej Ewangelii. Bardzo wcześnie ukształtował się zwyczaj, by rozpoczynać wieczorne zgromadzenia od uroczystego zapalenia lampy, któremu towarzyszyła specjalna modlitwa dziękczynna.

Przedmiotem dziękczynienia było jednak nie światło naturalne, ale to jedyne Światło, które nigdy nie gaśnie – Jezus Chrystus zmartwychwstały i żyjący na wieki. Na Wschodzie od IV wieku każda celebracja nieszporów rozpoczynała się od zapalenia lampy i śpiewu hymnu ku czci Chrystusa: Światło radosne chwały Twego Ojca (gr. Fos hilaron), który to hymn już wtedy był uważany za starożytny i tradycyjny. Również judaizm zna obrzędowe zapalenie lamp, złączone ze specjalnym błogosławieństwem, zwłaszcza na rozpoczęcie szabatu, w piątkowy wieczór.

Czytaj dalej Wokół Exsultet