Śpiew niosący tęsknotę
6.00 rano. W kościele tłum ludzi, głowa przy głowie, jak w największe święta. Wspinam się na czubki palców, żeby widzieć ołtarz. Dzwonek. Wychodzi ksiądz.
„Spuśćcie nam na ziemskie niwy Zbawcę z niebios, obłoki! Świat przez grzechy nieszczęśliwy wołał w nocy głębokiej”. To był potężny śpiew, który drżał, unosił tęsknotę za Bogiem, którego utraciliśmy, z oczekiwaniem, żeby okazał gest, że nie zapomniał o nas, że jest, wychodzi ku nam. Pamiętam to do dziś. Czytaj dalej Bóg tęskni za nami i wychodzi ku nam
Żyjący człowiek
Relacja między rodzicami a dzieckiem